HOME > BLOG > NIESAMOWITY PIąTEK W PIłKARSKI WTOREK

NIESAMOWITY PIąTEK W PIłKARSKI WTOREK

AC Milan  - SSC Napoli  2:0

Po sobotnim spotkaniu w Serie A, które rozczarowało widzów dziś przyszedł czas na pojedynek obu drużyn w pucharze Włoch. Polscy kibice z niecierpliwością wyczekiwali na pierwszy gwizdek sędziego, ponieważ tym razem wszyscy nasi reprezentanci dostali swoją szansę od pierwszej minuty. Wynik i przebieg tego meczu zna zapewne każdy Polski kibic, a wszystkie sportowe portale dzisiejszego wieczoru mają tylko jeden temat, więc nie będziemy się rozpisywać i napiszemy to co wszyscy :)

NIESAMOWITY, NIEOBLICZALNY, NIETUZINKOWY, KRZYSZTOF PIĄTEK W POJEDYNKĘ DZIŚ ZAŁATWIŁ NAPOLI! I nie można się z tym stwierdzeniem nie zgodzić. Krzysiek zagrał dziś po profesorsku i wyglądał jakby to był jego setny występ w barwach Milanu, a nie drugi. Gdy już miał piłkę przy nodze to za każdym razem robił z niej pożytek. Albo dobrze odgrywał do lepiej ustawionych kolegów albo dawał się sfaulować albo po prostu wziął sprawy w swoje ręce i dwa razy urwał się defensywie Napoli i strzelił nie do obrony. Zwłaszcza druga sytuacja to prawdziwy majstersztyk w wykonaniu "El Pistolero", który poradził sobie z dwoma obrońcami i potężnym strzałem w długi róg pokonał Alexa Mereta. Jeżeli chodzi o występ Milika i Zielińskiego to niestety nie można powiedzieć nic ciekawego. Milik był bezradny i odcięty od podań, a Piotrek zagrał kolejne bezbarwne spotkanie. 

Newcastle United - Manchester City 2:1

Do ogromnej sensacji doszło dziś wieczorem w Premier League. Jeden z głównych faworytów do zdobycia mistrzostwa Anglii zespół Manchesteru City przegrał na wyjeździe z walczącym o utrzymanie Newcastle. Nic jednak nie zapowiadało porażki The Citizens. Pep Guardiola wystawił najmocniejszy skład, do formy po kontuzji wraca Kevin de Bruyne, a na dodatek już po 24 sekundach zespół z Manchesteru objął prowadzenie po bramce Aguero. Pierwsza połowa toczyła się pod dyktando zespołu z Manchesteru, który miał swoje okazje do zdobycia kolejnych bramek. Jak to bywa w futbolu niewykorzystane sytuacje się mszczą i w drugiej połowie Newcastle po dwóch udanych atakach objął prowadzenie. Najpierw po zamieszaniu w polu karnym wyrównał Rondon, a w 80 minucie z rzutu karnego bramkę zdobył Ritchie. Do końca meczu wynik już nie uległ zmianie. Jeżeli Liverpool jutro wygra to odskoczy swojemu głównemu rywalowi na 7 punktów.

Manchester United - Burnley 2:2

Ole Gunnar Solskjaer na konferencji prasowej przed meczem z Burnley stwierdził, że Manchester musi walczyć o trofea, więc jeżeli w tym sezonie nie ma już szans na mistrzostwo Anglii to zespół skupi się na Lidze Mistrzów oraz Pucharze Anglii. 8 zwycięstw w 8 meczach rozbudziło jednak apetyty kibiców i czerwona część Manchesteru liczyła dziś na podtrzymanie passy. Mimo dobrego meczu i wielu sytuacji bramkowych to się nie udało. Mecz zakończył się remisem, ale Czerwone Diabły i tak powinny być zadowolone, ponieważ do 87 minuty Burnley prowadziło 2:0 po bramkach Barnesa i Wooda. Podopieczni Solskjaera pod jego wodzą grają jednak z wielkim poświęceniem i po bramce Pogby z rzutu karnego zdobyli kontaktową bramkę, a w ostatniej akcji meczu bramkę zdobył Lindelof i mecz zakończył się remisem. Burnley zakończyło zwycięską passę Manchesteru, ale passa meczów bez porażki nadal trwa.