HOME > BLOG > KONIEC EMOCJI W ROSJI

KONIEC EMOCJI W ROSJI

Mistrzostwa Świata w Rosji przeszły do historii, a wraz z nimi wspaniałe mecze, zagrania oraz bramki. Najświeższym wspomnieniem pozostanie finałowy mecz, w którym wzięły udział reprezentacja Francji oraz Chorwacji.

Pierwsza drużyna to zdecydowany faworyt tego spotkania. Młoda, naszpikowana gwiazdami ekipa Kogutów była poza zasięgiem bardziej doświadczonych i wiekowych Chorwatów. Les Blues prezentowali futbol dobry taktycznie oparty na szybko rozgrywanych akcjach do przodu. Przez co nieraz mogliśmy obserwować kosmiczne sprinty Kyliana Mbappe. Czy on ma dynamit w tych łydkach? Warto dodać, że młody Francuz jest pierwszym piłkarzem po Pele, który zdobył bramkę w finale Mundialu jako nastolatek. Zdecydowanie warto mieć oko na tego gościa.

Druga drużyna to wielka rewelacja i czarny koń tych Mistrzostw. Chorwaci sprawili niemałą niespodziankę na samym początku, pokonując Argentynę 3:0! w meczu grupowym. Od tamtej pory zaczęto liczyć się z nimi na poważnie . Było to jak najbardziej słuszne myślenie. Czy ktoś przed Mundialem obstawiłby, że to Ogniści zagrają w finale o miano najlepszej drużyny Świata? Jeśli tak to mamy nadzieję, że postawił na to duże pieniądze :D O samym meczu w wykonaniu Chorwatów można napisać trzy słowa: krew, pot i łzy. To za co pokochaliśmy reprezentacje Chorwacji nie wystarczyło na lepiej dysponowaną ekipę Francuzów. Niby każdy wiedział, że Modrić z kolegami skazani są na porażkę, mimo to tliła się ta mała nadzieja na kolejną niespodziankę.

Puchar Świata FIFA został zdobyty zasłużenie przez świetnie grającą drużynę Kogutów. Lecz to Chorwaci zdobyli nasze serca i uznanie na całym globie swym uporem oraz walką do upadłego. Myślę, że fan każdej reprezentacji chciał aby jego drużyna zostawiła tyle samo serca na boisku co piłkarze z Bałkanów. Nam póki co pozostaje czekać na kolejne Mistrzostwa...