HOME > BLOG > BEZRADNY JUVENTUS I GRAD GOLI W GELSENKIRCHEN!

BEZRADNY JUVENTUS I GRAD GOLI W GELSENKIRCHEN!

Wtorkowe mecze w Lidze Mistrzów dosyć mocno rozczarowały kibiców. W obu meczach nie zobaczyliśmy ani jednej bramki i dziś liczyliśmy na większy zastrzyk emocji. W środowy wieczór zdecydowanie ciekawiej zapowiadał się pojedynek Atletico z Juventusem. Przed meczem prasa najwięcej uwagi poświęcała oczywiście Cristiano Ronaldo dla którego był to powrót do Madrytu. Portugalczyk to prawdziwy kat drużyny Atletico przeciwko której w barwach Realu strzelił aż 22 bramki. Gospodarze w szczególności liczyli na dobrą formę Antoine Griezmanna, który niejednokrotnie udowadniał, że potrafi rozstrzygać o losach meczu. Obie drużyny słyną z bardzo dobrej gry w defensywie i ciężko było wskazać faworyta tego spotkania.  O takim problemie nie można powiedzieć w przypadku drugiego środowego spotkania. Manchester City przyjechał do Gelsenkirchen w roli zdecydowanego faworyta i każdy inny wynik niż zwycięstwo gości będzie uznawane za niespodziankę. The Citizens rozgrywają kolejny świetny sezon w Premier League i do ostatniej kolejki będą walczyć o mistrzostwo. Schalke natomiast po świetnym poprzednim sezonie i wywalczeniu wicemistrzostwa Niemiec w tym radzą sobie dużo słabiej i aktualnie zajmują dopiero 14 miejsce w tabeli. 


Atletico Madryt - Juventus Turyn 2:0 (78'Gimenez,83'Godin)

Od początku spotkania lepiej prezentowała się drużyna z Madrytu, która większość czasu utrzymywała się przy piłce. Pierwszą groźną sytuację stworzyli jednak piłkarze Juventusu, a konkretnie Ronaldo, który bardzo mocno uderzył z rzutu wolnego. Z tym strzałem poradził sobie Jan Oblak i od tego momentu przewaga Atletico rosła. Kilka razy dobrze interweniował Wojciech Szczęsny. Po zmianie stron byliśmy świadkami prawdziwej dominacji Los Colchoneros, a piłkarze z Turynu przez większość czasu nie byli w stanie wyjść z własnej połowy. W 49 minucie fatalnie w sytuacji sam na sam przestrzelił Diego Costa, a kilka minut później strzał Griezmanna fantastycznie na poprzeczkę sparował Szczęsny. W 70 minucie sędzia jeszcze uratował Juventus i po analizie VAR anulował bramkę Moraty, który faulował obrońcę przed oddaniem strzału głową. Atletico cały czas atakowało i wreszcie w ciągu 5 minut zadało dwa zabójcze ciosy. Najpierw po zamieszaniu w polu karnym bramkę strzelił Gimenez, a po chwili sytuacyjnym strzałem wynik podwyższył Godin. Juventus dzisiejszego dnia był bezradny i było to zasłużone zwycięstwo Atletico.


Schalke Gelsenkirchen - Manchester City 2:3 (38'Bentaleb, 45'Bentaleb - 18'Aguero, 85'Sane, 90'Sterling)

Mecz rozpoczął się zgodnie z planem pod dyktando Manchesteru, który swoją przewagę potwierdził strzelając gola w 18 minucie. Szkolny błąd popełnili piłkarze Schalke, który wykorzystał Aguero po podaniu Davida Silvy. Po bramce piłkarze z Manchesteru nadal przeważali i nic nie zapowiadało takiej końcówki pierwszej połowy. Sędzia w przeciągu 7 minut podyktował dwa rzuty karne dla gospodarzy, które wykorzystał Bentaleb i to Schalke schodziło do szatni z korzystnym rezultatem. W drugiej połowie podopieczni Guardioli próbowali doprowadzić do wyrównania, ale przez dłuższy czas nic z tego nie wychodziło. Dodatkowo w 68 minucie drugą żółtą kartkę otrzymał Otamendi i wydawało się, że Schalke w przewadze nie da już sobie odebrać zwycięstwa. Gospodarze mieli piorunującą końcówkę pierwszej połowy natomiast Manchester pokazał charakter i zadał dwa decydujące ciosy w końcowej fazie spotkania. W 85 minucie wyrównującą bramkę po przepięknym uderzeniu z rzutu wolnego strzelił Sane, a 5 minut później zwycięstwo The Citizens zapewnił Sterling. Manchester jako faworyt długo się męczył, ale ostatecznie wraca do domu z bardzo korzystnym wynikiem.