HOME > BLOG > BAYERN ODRABIA STRATY I GONI BORUSSIE

BAYERN ODRABIA STRATY I GONI BORUSSIE

Po niecałym miesiącu przerwy na niemieckie boiska wróciła Bundesliga. Jako pierwszy w tym roku swoją formę mógł zaprezentować mistrz Niemiec Bayern Monachium, który na wyjeździe podejmował TSG 1899 Hoffenheim. Faworytem tego spotkania byli oczywiście bawarczycy, ale pierwszy mecz po okresie przygotowawczym to zawsze spora niewiadoma. Bayern musi regularnie punktować, ponieważ strata do aktualnego lidera Borussi Dortmund po rundzie jesiennej wynosi 6 punktów. Jest to dosyć zaskakująca sytuacja, bo często w ostatnich latach po zimie wszyscy odliczali na ile kolejek przed zakończeniem sezonu zespół z Monachium zapewni sobie mistrzostwo.

Mecz zaczął się pod dyktando Bayernu, który prowadził grę i raz za razem stwarzał niebezpieczeństwo pod bramką Baumanna. Aktywny był Lewandowski, często cofał się po piłkę i starał się rozgrywać akcje. Swoją sytuację miał Tomas Mueller, który leżąc tyłem do bramki uderzył minimalnie obok słupka. Chwilę później po sporym zamieszaniu w polu karnym aż trzech piłkarzy Bayernu z bliskiej odległości próbowało skierować piłkę do bramki, ale ta ostatecznie znalazła się w rękach bramkarza. Mistrzowie Niemiec dopięli swego w 34 minucie, gdy po centrze Comana Lewandowski powinien strzelić gola, ale jego strzał obronił Baumann. Przy dobitce Leona Goretzki już jednak nie zdążył interweniować. Po tej bramce nic się nie zmieniło i nadal Bayern był bardziej konkretny w swoich akcjach. Tuż przed przerwą i rzucie rożnym dla Hoffenheim bawarczycy wyszli z zabójczą kontrą i świetne podanie Alaby na swojego drugiego gola w tym meczu zamienił Goretzka. Pierwsza połowa to zdecydowana przewaga Bayernu i dawno nie widzieliśmy podopiecznych Juliana Nagelsmanna tak bezradnych. 

Bayern to bardzo doświadczona i wyrachowana drużyna, więc spodziewaliśmy się, że w drugiej połowie mądrze będzie się utrzymywał przy piłce i bezpiecznie dowiezie wynik meczu do końca. Pierwsze 20 minut drugiej części było jednak bardzo ciekawą wymianą ciosów z obu stron. Piłka wędrowała od jednego pola karnego do drugiego. Dwa razy dobrze interwoniował Neuer, ale w 59 minucie był już bezradny. Hoffenheim zrobił to co robi najlepiej czyli przeprowadził kapitalny kontratak. Schulz dostał świetne podanie od Juelintona, przygotował sobie piłkę do strzału i mocnym uderzeniem zdobył kontaktowego gola. Po tej bramce podopieczni Nagelsmanna uwierzyli w siebie i próbowali doprowadzić do wyrównania. Udało im się to prawie w 83 minucie, gdy z bliska strzelał Szalai, ale Neuer fantastycznie obronił ten strzał. W 87 minucie wprowadzony w drugiej połowie James Rodriguez podał fantastycznie do Muellera, który wyłożył piłkę Lewandowskiemu, a ten nie miał problemu, aby skierować ją do bramki. Był to 11 gol reprezentanta Polski w tym sezonie w Bundeslidze. Ten gol zakończył nam ten mecz i przypieczętował zwycięstwo Bayernu.

Teraz piłkarze z Monachium czekają na to co zrobi Borussia Dortmund.

TSG 1899 Hoffenheim - Bayern Monachium 1:3